Komunikaty i ogłoszenia
17.10.2005 r. Z dniem dzisiejszym wchodzi w życie nowy Regulamin Stołecznego Sądu Arbitrażowego, dostosowany do Części Piątej Kodeksu Postępowania Cywilnego ("Sąd Polubowny - Arbitrażowy").. Jednocześnie utracił moc dotychczasowy Regulamin z 1 lipca 2000 r.( patrz: Archiwum).
02.09. 2005 r. Prezes Sądu informuje, że nowy Statut Sądu obowiązujacy od 1.września 2005 r. wprowadził zmiany zasad wynagradzania arbitrów Stolecznego Sądu Arbitrażowego.
Aktualności
16.02.2007. OD 20 MARCA 2007 ZMIANY W PAŃSTWOWYCH SĄDACH GOSPODARCZYCH
Przed 20 marca 2007 r. :
- po wniesieniu powództwa można występować z nowymi roszczeniami obok lub zamiast dotychczasowych,
- w toku procesu można rozszerzać żądania zawarte w pozwie, również na inne okresy niż zawarte w pozwie,
- sąd nie ma uprawnień do karania grzywną za nieprawdziwe usprawiedliwiania i za niestawiennictwo na rozprawie,
- sąd gospodarczy nie rozpoznawaje sprawy przedsiębiorcy, który zaprzestał działalności gospodarczej,
- wolno wnosić pozew wzajemny i domagać się potracenia należności.
Od 20 marca 2007 r. :
- po wniesieniu powództwa nie można występować z nowym roszczeniem obok lub zamiast dotychczasowego,
- w toku procesu nie można rozszerzać swoich żądań o roszczenia obejmujące inny okres niż wymieniony w pozwie,
- będzie kara grzywny za podanie nieprawdziwych okoliczności , które spowodowały odroczenie rozprawy ( np nieusprawiedliwione niestawiennictwo),
- po zaprzestaniu działalności gospodarczej sprawę rozpoznawał będzie sąd gospodarczy,
- zakaz wnoszenia pozwu wzajemnego i zgłaszanie zarzutu potrącenia.
Od 20 marca 2007 r. przedsiębiorca traktowany będzie jak adwokat lub radca prawny (profesjonalny pełnomocnik) oraz nie będzie mógł wytaczać powództwa wzajemnego ani zgłaszać zarzutu potrącenia . W ten sposób przepisy procedury w sprawach gospodarczych będą jeszcze bardziej restrykcyjne niż do tej pory .
W tych warunkach - przedsiębiorcy będzie trudno prowadzić samemu sprawę : sąd nie będzie go już pouczał co do sposobu prowadzenia czynności procesowych i będzie wymagał od niego wymagały tyle samo, ile od profesjonalnych pełnomocników. Ograniczy to prawo do sądu przede wszystkim małych i mikroprzedsiębiorców, których jest w Polsce około 90 proc. Przedsiębiorcom będzie trudnio prowadzić sprawę bez pomocy adwokata lub radcy prawnego. Uderzy to przede wszystkim w małe firmy, których nie stać na pomoc profesjonalisty
Natomiast zakaz wytoczenia powództwa wzajemnego w sprawach gospodarczych oraz wniesienia zarzutu potrącenia spowoduje, że wzajemne żądania sąd będzie musiał rozstrzygać w odrębnych postępowaniach.
A więc postępowania przed sądami państwowymi będą jeszcze droższe ; zamiast jednej sprawy będzie kilka, a każda z nich musi zostać odrębnie opłacana. Zamknie to drogę do sądu średnim i małym przedsiębiorcom.
Nie pozostaje więc przedsiębiorcom nic innego, niż wnoszenie pozwów do sądów państwowych przed 20 marca 2007 r. lub ..... dokonywanie zapisów na sąd arbitrażowy którego procedura nie przewiduje ograniczeń , jak wskazane wyżej. Tu można ( a przynajmniej w Stołecznym Sądzie Arbitrażowym) : rozszerzać powództwo, wnosić powództwo wzajemne, zgłaszać zarzut potrącenia etc , w ramach tej samej sprawy w jednoinstancyjnej procedurze. I nie trzeba obawiać się kary grzywny ani narażać się na odrzucenie pisma z jakichś powodów formalnych. Tu przedsiębiorca poradzi sobie sam, bez potrzeby korzystania z pomocy adwokata lub radcy prawnego.
Łatwo przeliczyć, jak przekłada się to na koszty postępowania.
2007. Prawo do sądu - iluzja czy rzeczywistość ?
Ustawa z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych miała wydatnie zmniejszyć te koszty, ułatwić dostęp do sadu i usprawnić postąpowanie.
A w rzeczywistości.....
Z analizy przepisów ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wynika, że uwzględniają one przede wszystkim interes samego sądownictwa, a nie osób szukających ochrony prawnej. System pobierania kosztów zastawia liczne pułapki na strony. Został on skonstruowany w ten sposób, aby już na samym początku niektóre sprawy można było wyeliminować z powodu nie uiszczenia kosztów albo wadliwego uiszczenia ich. Nawet drobne uchybienie, np. zaokrąglenie wpisu, powoduje odrzucenie pozwu, apelacji. Nadmierny formalizm w tym zakresie powoduje, że ochrona praw podmiotowych schodzi na dalszy plan i staje się coraz większą barierą dla stron, które chcą dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. Procedura pobierania kosztów sądowych stała się ważniejsza od tego, aby sprawa została szybko i w sposób właściwy rozstrzygnięta . Sądy przestają sprawować wymiar sprawiedliwości, a zajmują się badaniem rygorów formalnych. Zamiast rozstrzygać sprawy merytorycznie, sądy są zmuszone działać jak komputery. To oczywiście wydatnie poprawia statystyki, ale narusza prawo obywateli do sądu. Dla sądów ważniejsze jest bezbłędne wyliczanie kosztów sądowych niż prawidłowe rozpoznanie sprawy W taki sposób sprawa, która nie zostanie merytorycznie rozstrzygnięta, jest wykazywana jako załatwiona, a sąd osiąga lepsze wyniki statystyczne.
Wysoki stopień formalizmu, liczne i zróżnicowane opłaty za czynności sądu czy rygoryzm w traktowaniu błędów stron i ich pełnomocników w obliczaniu kosztów sprawiają, że nawet doświadczeni prawnicy często gubią się przy odpowiedzi na pytanie: co jest ważniejsze: prawo do sądu, czy opłata za jego czynności? Przecież, nawet osoby o słabej znajomości prawa powinny być w stanie samodzielnie ustalić, ile kosztuje założenie sprawy w sądzie. Przez to osobom szukającym sprawiedliwości coraz trudniej ją znaleźć: ich sprawy są odrzucane przez sądy bez merytorycznego rozpoznania, właśnie z powodu takiego formalizmu.
Ustawa z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych rozszerzyła także katalog opłat stałych. Skutkiem tego sądy zaczęły pobierać opłatę stałą od każdego żądania zawartego w pozwie, zamiast pobierać tylko jedną od pozwu lub pisma. W ten sposób strona musi wnieść opłatę w wysokości kilkakrotnej opłaty stałej, w tym za każde pismo procesowe.
Nadto - obowiązek uiszczania kosztów sądowych w niektórych sprawach wręcz blokuje dostęp do sądu. Mniejszych przedsiębiorców, którym sąd wyznacza nawet kilkutysięczne koszty, nie stać na wniesienie sprawy do sądu. Natomiast sąd nie chce zwolnić ich od kosztów twierdząc, że przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą, powinien zabezpieczyć środki na poczet przyszłych roszczeń i sporów. W ten sposób skutecznie pozbawia go dochodzenia praw przed sądem. Jednocześnie, poziom profesjonalizmu wymagany od przedsiębiorcy przy sporządzeniu pozwu jest tak wysoki, że bez pomocy adwokata albo radcy prawnego sam go nie napisze.
Sposób poboru opłat i skutki nie uiszczenia ich przez strony jest wobec nich represyjny, przez co pozbawia strony ochrony ich praw. Pobór kosztów stał się ważniejszy od tego, aby sprawa została szybko i w sposób właściwy rozstrzygnięta. Stan taki ogranicza prawo do sądu, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu do jednego z orzeczeń , iż prawo do sądu nie może być ograniczone, nawet w tych przypadkach, w których konstytucja dopuszcza ograniczenie praw obywatelskich.
Sytuacja, jak sygnalizowania wyżej , stwarza niekorzystny obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nasz wymiar sprawiedliwości źle oceniają i instytucje międzynarodowe i sami Polacy.
Jak wynika z raportów Banku Światowego - źle wyglądamy na tle innych państw Unii Europejskiej i OECD pod względem czasu, jaki upływa od złożenia pozwu do uzyskania i egzekucji prawomocnego wyroku. W Polsce trwa to średnio 1000 dni, podczas gdy np. we Francji tylko 76, a średnio w Europie 100 dni. Z tego tysiąca dni (prawie trzy lata!) 730 przypada na postępowanie przed sądem, 90 na czas między wpływem pozwu a pierwszym posiedzeniem sądu, a 180 dni na egzekucję wyroku. Sytuację tę postrzegają i polscy, i zagraniczni przedsiębiorcy, jako istotny czynnik hamujący rozwój gospodarczy .
Wierzyciele, mając perspektywę kilkuletniego czekania na wyegzekwowanie zasądzonych pieniędzy, coraz częściej rezygnują z postępowania sądowego. Nawet najbardziej korzystny wyrok bez sprawnej egzekucji jest praktycznie bezużyteczny. Jest tylko podstemplowanym świstkiem papieru. W Polsce trzeba wykonać 18 skomplikowanych czynności formalnych od chwili wniesienia przez wierzyciela pozwu przeciwko dłużnikowi do momentu wyegzekwowania zasądzonych należności, co następuje średnio po 1000 dniach.
Raport Banku Światowego wskazał na również na inne paradoksy. Polska zajmuje czołowe miejsce wśród krajów europejskich pod względem wydatków na sądownictwo i liczby rozstrzygniętych spraw w stosunku do wydanych środków. Gdyby brane były pod uwagę te wskaźniki, to polskie sądownictwo powinno być wzorem dla innych państw
Negatywnie oceniony został system przydziału spraw, którego dokonuje się na podstawie kolejności dni i numerów ich rejestracji z uwzględnieniem właściwości miejscowej i rzeczowej. W ten sposób można przewidzieć, który sędzia będzie rozpoznawał daną sprawę co może budzić wątpliwość co do niezawisłości rozstrzygnięć. Raport wskazuje na możliwość rozwiązania tego problemu poprzez zastosowanie losowego systemu przydziału spraw.
W takiej sytuacji logiczny jest wniosek, że antidotum na stan zapaści sądownictwa państwowego powinno być sądownictwo arbitrażowe ( polubowne). Tymczasem, nie jest ono lubiane przez władze państwowe, skoro nawet Prokuratoria Generalna zaleciła państwowym spółkom unikanie sądów arbitrażowych, jak w piśmie jej prezesa do wszystkich ministerstw z sugestią, aby unikać zawierania tzw. klauzul arbitrażowych w umowach z zagranicznymi firmami, w których stroną jest skarb państwa . Jest to nic innego, jak przejaw wrogości skarbu państwa wobec arbitrażu. Jest to jednakowoż sprzeczne ze zwyczajami międzynarodowymi panującymi w biznesie. Taka postawa państwa może poważnie zaszkodzić wizerunkowi naszego kraju za granicą skoro jednym z kryteriów oceny państwa dla zagranicznych inwestorów jest to, czy dany kraj jest przyjazny arbitrażowi.
17.10.2005 r.
Weszły w życie
nowe przepisy Ustawy z 28 lipca 2005 r. o zmianie Ustawy "Kodeks postepowania cywilnego". o nowej regulacji sądownictwa arbitrażowego , w nowej Części Piątej tego Kodeksu.Regulacja ta dostosowuje polskie sądownictwo arbitrażowe do modelowej regulacji UNCITRAL.
Copyright by Stołeczny Sąd Arbitrażowy
Skuteczne tworzenie stron www